22 czerwca 2014

THOUGHT#1 : Próżna natura ludzka

Bardzo dużo piszę. Robię to dla siebie, moje przemyślenia przelewam na papier w zeszycie głęboko schowanym w szafie. To daje mi swego rodzaju wyciszenie. Uspokajam się kiedy to co leży mi na sercu mogę ubrać w słowa i zapisać. Wpadłam na pomysł podzielenia się niektórymi moimi myślami i wspomnieniami.  Tak więc rozsiądźcie się, thought#1, trochę o przeszłości i teraźniejszości.





Przekonać się na własnej skórze o rzeczach które niby wie każdy, ale nie każdy doświadcza ich? Bezcenne.  Jak wiecie kiedyś byłam większa. Jak może nie wiecie - w młodszych latach wiecznie mi dokuczano, wiecznie czułam się odrzucana przez to jak wyglądałam. Nie chodziło tylko o tuszę - zaczęłam dojrzewać o wiele szybciej od reszty rówieśników, w podstawówce moje ciało było inne niż pozostałych dziewczynek, na twarzy trądzik szalał w najlepsze, byłam typowym brzydkim kaczątkiem. Kiedy koleżanki zaczęły mieć pierwsze (jakże poważne) tygodniowe związki ja słyszałam tylko żarty w stylu 'Ty nigdy nie będziesz miała chłopaka", "Ja mam chłopaka, Ty masz jedzenie" i tym podobne. Śmiałam się z nimi, pewnie, że tak. Zawsze byłam zbyt dumna żeby dać po sobie poznać, że coś mnie zabolało. Ale tak właśnie było. To wcale mnie nie śmieszyło, to wcale nie było zabawne. Ale wiecie co było? Moment w którym zaczęłam się zmieniać zewnętrznie. Wyglądałam lepiej i nagle jak za dotknięciem magicznej różdżki, PYK - wszyscy zaczęli mnie lepiej traktować. Chłopcy zaczęli się do mnie uśmiechać i przepuszczać mnie w drzwiach, służyć pomocą, próbować flirtować. Dziewczyny zaczęły zagadywać, chcieć się spotykać i przyjaźnić. A ja? Ja nie widziałam wtedy tego, że ten sam chłopak jeszcze pół roku wcześniej patrzył na mnie z obrzydzeniem a ta dziewczyna śmiała się sarkastycznie widząc mnie z kanapką. Zaczęli dawać mi to na co czekałam całe życie - zainteresowanie. Brałam garściami co tylko mogłam, wydawało mi się, że jestem szczęśliwa, bo otacza mnie multum ludzi. Ale wiecie gdzie oni teraz są? Nie ma ich. Byłam tylko chwilową ciekawostką. Oni nie rozmawiali ze mną, ponieważ podobało im się to co mówię. Podobało im się to, jak zaczęli mnie widzieć. Każda ciekawostka w końcu się nudzi, obojętnieje, po prostu przestaje ciekawić. Ile razy tygodniowo czytam komentarze i wiadomości 'Teraz wreszcie pięknie wyglądasz!" "Ale się zmieniłaś, super! Musimy się spotkać!". Nauczyłam się już odbierać to jako komplementy, bo wiem, że większość ludzi robi to całkiem nieświadomie.. Ale każde kolejne takie słowa upewniają mnie w tym, że według społeczeństwa być szczuplejszym jest równoznaczne z byciem traktowanym lepiej. Większość ludzi ma na względzie bardziej to, w co jesteśmy ubrani i przede wszystkim jaki rozmiar tego ubrania mamy na sobie, niż to co mamy w główkach. To jak ludzie wykorzystali mnie nauczyło mnie niezmiernie dużo, więc niczego nie żałuję. Nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny, ze wszystkiego trzeba czerpać lekcje. Teraz doceniam jeszcze bardziej te parę osób, które są przy mnie od zawsze, dla których byłam ważna nawet będąc mało urodziwym pulpecikiem. Nie czerpię do nikogo urazy, ba, życzę nawet wszystkim osobom które kiedyś zraniły mnie jak najlepiej. Mam nadzieję, że któraś z nich przeczyta to, uśmiechnie się i pomyśli, że może jednak miałam w sobie coś więcej niż to co widziały próźnością.

16 komentarzy:

  1. w sumie wiesz co o tym wszystkim sądzę. Grunt, że miałyśmy obie siłę, by wyjść z tego na zwycięskiej pozycji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kazda twoja notka jest tak inspirujaca ! Podziwiam cie i rzeczywiscie to okropne jacy ludzie sa prozni az ciezko w to uwierzyc. Ale najwazniejsze ze jestes silniejsza dzieki temu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety wszystko to co piszesz to okrutna prawda 21 wieku.

    OdpowiedzUsuń
  4. pewnie masz racje, ale to kwestia gustu :) Jeden lubi szczupłe inny puszyste. Jeden lubi skromnie i odważnie ubrane, drugi lubi dresiare albo metala . Kwestia indywidualna, aczkolwiek patrząc na ogół społeczeństwa niestety raczej jest tak jak mowisz ...

    www.viadance.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, wiele mężczyzn ma odmienne gusta od tego wykreowanego kanonu piękna przez media. Ale jednak większość ma zrobioną papkę z mózgu i szuka chodzącego ideału, nie wiedząc, że taki nie istnieje.

      Usuń
    2. A ja się z tobą zgadzam. Większość kolegów z mojej klasy leci na wielkie dekolty i krótkie szorty, a nie to co dziewczyna ma w głowie.
      Świetny i dający do myślenia post!
      http://wiecznieszczesliwa.blogspot.com

      Usuń
  5. Masz rację, wiem to po sobie. Wystarczyło parę kilogramów mniej i od razu jesteś ,,normalna''. Ech, ludzie potrafią być naprawdę puści :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam cię za czasów mojego pierwszego bloga. Odwiedzałyśmy sie nawzajem :)
    To przykre, że ludzie tak często postrzegają innych inaczej ponieważ jest ubrany niezgodnie z obowiązującą modą i grubszy. Ja na szczęście w gimnazjum trafiłam na klasę, która nie przywiązywała do tego wagi (i to jest aż dziwne, bo w tym okresie takie zachowania są na porządku dziennym) i dzięki temu nie uderzyło mi takie przykre dojrzewanie do głowy i nie dzielę nikogo na grupki.

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie i przede wszystkim mądrze napisane , ja też mam taki zeszyt który jest schowany gdzieś głęboko w szafie :)
    fashion-madam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Skąd ja to znam........
    Smutne, ale prawdziwe.........

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog! Bardzo mądrze piszesz. Dopiero zaczynam, miło byłoby gdybyś wpadła! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. masz świetny styl pisania;))
    pozdrawiam serdecznie woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

  11. nie jestem tego pewna ale uważam że ludzie już chyba tacy pozostaną, że zawsze będzie przyciągało to, co wygląda i jest wizualnie ładne. z resztą, gdzie się nie spojrzy w świat, zwykle stawia się na wygląd. ale nie można generalizować, bo są takie promyczki w postaci osób dla których nie jest to ważne. jeśli mogę - ja jestem kimś takim kto ma wokół siebie ludzi, przyjaciół o różnym wyglądzie o różnej wadze a wszystkich kocham i traktuje tak samo :) i to jest tak naturalne, tak mimowolne, automatyczne że nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej.

    poza tym, strasznie cenie ludzi, którzy potrafią życzyć wszystkiego dobrego osobom, które ich zraniły. jestem zdania, że człowiek bez żalu i zawiści to człowiek wolny i cieszę się że tak u Ciebie jest :)

    szantii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dobrze czyta się Twoje notki. Powiedziałabym że masz "lekkie pióro" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To prawda, ludzie często chcą się zacząć z kimś zadawać tylko ze względu na wygląd, nie interesując się w ogóle jaka jest ta osoba.

    OdpowiedzUsuń