ABOUT BLOG

Dwie Drogi.
Skąd nazwa?

Ma wiele rozdźwięków, kształtów i znaczeń. Moje życie do tej pory podzieliłabym właśnie na dwie równoległe ścieżki. Jedną niegdyś biegłam spragniona toksyczności, chcąca wyładować na innych swoje żale i kompleksy, nie robiąca ze swoim życiem nic poza narzekaniem. Drugą dostrzegłam dopiero dość niedawno, stopniowo obierając kierunek właśnie na niej. Zmieniłam swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni. Zmieniłam się wizualnie i wewnętrznie.
Drugi sens Dwóch Dróg jest dla mnie ważniejszy. Chwila teraźniejsza jest częścią przyszłości, którą sami kreujemy. Każdy nasz krok, ruch i czyn prowadzi nas w jakimś kierunku. Nauczyłam się cieszyć, kochać ludzi, uśmiechać, modlić się, spoglądać w pozytywy - tak, jakby każdy dzień był cudem i jakby mógł okazać się ostatnim. Każdy z nas ma gorszy dzień, ale to tylko od nas zależy czy będzie się ciągnąć w nieskończoność, czy zmienimy go w lepsze życie. Jedz, módl się i kochaj. Moje trzy postanowienia na teraźniejsze życie. Staram się wybrać lepszą drogę.

" B ł ą d z e ­ n i e    j e s t    k o ­n i e ­c z n y m    i n­ s t r u ­m e n ­t e m    p r a w ­d y. "

Dlaczego bloguję? 

Zawsze kochałam pisać. W podstawówce pisałam listy do moich pluszaków, później pamiętniki, następnie w buntowniczym okresie wiersze i piosenki o niesprawiedliwości życia. W pewnym momencie dobrodziejstwo świata doczesnego zagwarantowały mi stały dostęp do łącza internetowego i tak zaczęła się moja przygoda z blogowaniem. Był to jakoś 2008 rok. Włączam piosenki kojarzące mi się z tamtym okresem, synestezja. W momencie na mojej twarzy pojawia się szeroki uśmiech a serduszko rozgrzewa się miłych uczuciem. Zdecydowanie jestem wdzięczna za każdy moment w moim życiu który zaprowadził mnie tu, gdzie jestem. Kocham dzielić się różnymi rzeczami z innymi, nawet fragmentami mojego życia, przemyśleń, tego co wpadnie do mojej (czasem nieprzewidywalnej) główki. Ot tak, po prostu, bloguję - bo lubię. 


1 komentarz:

  1. Ja również kiedyś miałam taki okres w życiu, gdy tylko narzekałam i niesamowicie tego teraz żałuję. Cieszę się, że udało mi się zejść z tej drogi i odnaleźć inną :)

    OdpowiedzUsuń